Przypowieść o motylu

Królestwo Niebios podobne jest do motyla.  

Wpierw w kokonie, przymocowanym do gałęzi, rozwija się larwa. Jest jej wygodnie i dobrze, ponieważ wszystko, co jest jej potrzebne do życia, ma w swoim domku. 

Jednak po jakimś czasie wydostaje się na zewnątrz i przepoczwarza w gąsienicę. Na wielu nogach odkrywa radość samodzielnego ruchu. Nie zna ani góry, ani dołu, ponieważ jej światem jest początek i koniec gałęzi.

Po kolejnej transformacji zamienia się w pięknego motyla, który lekko unosi się ponad swój dotychczasowy świat i przysiada na kwiatach. Zachwycony swobodą lotu, zadziwia  wszystkich swoim pięknem.

Gdy miałeś kilka lat wyruszyłeś w życiową podróż, aby poznawać świat. Wpierw zachwyciłeś się wiedzą w szkole, więc rodziców uznałeś za staromodnych. Potem przyszedł czas na kolegów, więc nauczycielom postanowiłeś powiedzieć, że są niekompetentni. Po okresie fascynacji kolegami, zakochałeś się w rozumie. Wtedy zacząłeś naśmiewać się z kolegów.

Gdy mentalnie uciekłeś z rodzinnego domu, a potem ze środowiska, w którym dorastałeś, poczułeś się, jakbyś opuścił kokon nadopiekuńczej i zniewalającej miłości rodziców, nauczycieli, księży, autorytetów. Odkryłeś radość samodzielnego życia. Odtąd nikomu nie pozwalałeś decydować o Twoim życiu i trzymać na uwięzi. Poczułeś się królem życia.

Dożyłeś wieku średniego i być może zaczynasz dostrzegać, że co do tej pory było powodem radości, staje się źródłem frustracji? Z jednej strony do perfekcji masz dopracowaną zdolność racjonalnego poznawania i zdobywania świata, z drugiej widzisz, jak wiele możesz stracić, więc wszystkimi odnóżami trzymasz się gałęzi i drżysz z przerażenia, że spadniesz i stracisz życie.

Gałąź, która przez wiele lat wydawała się przestrzenią bezgranicznej wolności, stała się więzieniem. Chciałbyś z niego uciec, ale boisz się śmierci.

Czy dostrzegasz, że jedyną bramą, przez którą możesz uciec, jest śmierć?

Nie bój się jej. Wypuść z rąk wszystko, co jest Twoją gałęzią! Puść się i rzuć w dół. Przed Tobą ostatnia transformacja z gąsienicy, która nie zachwyca, w pięknego motyla. Zanim spadniesz na ziemię, odkryjesz cud latania.

Uwierz, że skrzydła rosną podczas spadania.

Królestwo Niebios podobne jest do gąsienicy, która straciła wszystko, co do tej pory było jej światem, aby odkryć w sobie lekkość motyla, niczym nie ograniczonego, zachwyconego lataniem i zadziwiającego świat swoim pięknem.

A gdybyś miał problem z puszczeniem się, nie zdziw się, że Ktoś, komu bardzo na Tobie zależy i chce, abyś stał się motylem, zrzuci Cię z gałęzi wbrew Twojej woli. W Królestwie Niebios jest czas i na takie doświadczenie. Zawsze rozchodzi się o to samo: w Królestwie Niebios masz być się pięknym motylem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nine + 11 =