Kobiety są dobre, piękne i wolne

Od czwartku byłem w podróży, miałem zajęcia, więc nie pisałem.

Jednak wewnętrzne ciśnienie nie pozwala na spokojne picie przedpołudniowej kawy.

Dość!

Zanim zabieracie się za czytanie Pism, wpierw dużo się módlcie o Ducha!

Długo jeszcze argumentami z Pism będziecie się okładać po sercach, niczym rycerze mieczami po głowach?

Kto Wam poddał taką myśl, żeby litery wykorzystywać do obrony prawdy? Jezus Chrystus na pewno nie!

Ponad tym całym bajzlem, który od piątku ma miejsce na ulicach, w kościołach, i w domach,  stworzonym przez polityków, protestujących i religijnych fundamentalistów, jest jeszcze światło. A gdyby je włączyć?

W dyskusji na temat aborcji wciąż nie pojawia się koronny argument, jednocześnie teologiczny oraz humanistyczny (sam tego podziału nie stosuję, bo go nie rozumiem, jednak żeby przeczytali Ci, którzy z którąkolwiek argumentacją się identyfikują, teraz go użyłem).

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Z woli kogo plemnik łączy się z jajeczkiem?

Są tylko dwie odpowiedzi! Albo z woli kobiety, albo z woli  mężczyzny. Myślicie może, że jest trzecia odpowiedź, a więc, że z woli obu?

W żadnym wypadku NIE, ponieważ to kobieta decyduje się na 9 miesięcy ciąży, a potem przynajmniej na 7 lat oddania, więc nawet wówczas, gdy rodzice wspólnie decydują się na dziecko, i tak uprzednia jest zgoda kobiety.

Jeśli plemnik znalazł się w kobiecie bez jej zgody, a jedynie z woli mężczyzny, to zawsze był gwałt.

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Skoro znalazł się za zgodą kobiety, to dlaczego potem miałaby tracić prawo do kolejnych decyzji?

Z jakiego powodu po powstaniu zygoty kobieta miałaby nagle tracić prawo do decydowania?

Owszem, autorem zygoty jest Źródło Życia, które używa kobiecej i męskiej gamety, ale nigdy bez zgody kobiety!

A teraz proszę Was, wysoce wyszkoleni teolodzy, żebyście, czytając dalej, zaczęli słyszeć i widzieć!

Ewangeliczne świadectwo o narodzinach Jezusa z Galilei jest modelowym opisem narodzin Bożego Dziecka. I co z niego wynika? Że Maria, wybrana przez Boga na matkę Jezusa, zanim wyraziła zgodę: „Oto ja służebnica Paska, niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1,38), zapytała o to, a w jaki sposób się to stanie: „Jak się to stanie, skoro nie znam męża? (Łk 1,34).

Skoro nawet przy cudownym poczęciu Jezusa nie było boskiego gwałtu, więc skąd patriarchalne watażki czerpią swoje imaginacje, że takowe prawo mają z Bożego nadania?

A po drugie, i to jest ważniejsze, Maria nazwała się służebnicą, co bynajmniej nie oznacza, że Bóg może odtąd robić z nią, co chce. Przed zgodą Marii, Bożym Sługą był Izrael, czyli zgromadzenie Mężczyzn! Ponieważ Izraelici (mężczyźni) zawiedli, co pozostało Bogu? Znaleźć Marię – Kobietę, która zgodziła się zająć ich miejsce. W ten sposób dzięki zgodzie Marii Bóg zyskuje Kobietę w miejsce  wszystkich mężczyzn, nawet nie jednego.

WSTYD!

Dziś znowu barbarzyńcy, zajęci męskim EGO, upominają się o prawo do decydowania za kobiety, które w Marii zostały wybrane jako Służebnice, czyli świadomie decydujące się, aby urodzić Dzieci!

Nigdy i nigdzie od dnia poczęcia Jezusa z Galilei tego prawa nie straciły!

Słyszycie i widzicie barbarzyńcy, którzy wyciągacie dłonie po kobiety, żeby mieć patriarchalne, przeklęte prawo do gwałcenia dziewcząt na ulicy i żon w  domach?  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

19 + dziesięć =