Odpoczynek

Wakacje.

Nadszedł dzień wyjazdu na upragniony odpoczynek. Jeszcze tylko szybkie śniadanie i do samochodu albo na samolot. A tymczasem od samego rana nic nie idzie, jak powinno. Na lotnisku okazuje się, że wylot dopiero wieczorem.

Albo w w garażu samochód odmawia posłuszeństwa…. Trzeba poczekać kilka godzin, żeby wymienić akumulator. W drodze leje i nadzwyczaj dużo korków. Na miejscu nie ten pokój, nie ta lokalizacja….

Wciąż leje, w ośrodku hałas, bo dzieci więcej niż dorosłych. Już wiesz, że ten urlop nie zaliczysz do udanych, a przecież  miałeś wypocząć przed następnym, wytężonym okresem zawodowych obowiązków i remontem domu. Spinasz się coraz bardziej, z dnia na dzień stajesz się bardziej nerwowy. Szukasz chwili i miejsca, w którym jednak odpoczniesz, bo przecież musisz naładować akumulatory przed powrotem do codziennych zadań.

Czy naprawdę musisz? Zastanów się nad tym, czy odpoczynek rzeczywiście jest Ci potrzebny przed kolejnymi obowiązkami? Dlaczego wmówiłeś sobie, że bez odpoczynku  zabraknie Ci sił, zapału i kreatywności w działaniu i pracy? Nie dostrzegasz, że za tym przekonaniem stoi niska samoocena? Naprawdę sądzisz, że nie dasz rady i dlatego wywierasz presję na sobie, żeby za wszelką cenę odpocząć? A im silniejsza jest ta presja, tym masz mniej przyjemności i szansy na naprawdę udany urlop.

Najprawdopodobniej w podobny sposób traktujesz każdą noc, nerwowo kręcąc się w łóżku na myśl o zbliżającym się dniu, pełnym obowiązków. Mając problem z zaśnięciem, złościsz się na siebie i łykasz środki nasenne, żeby od rana móc działać. A im większą wywierasz presję, tym pewniej kolejne noce nieubłaganie zbliżają Cię do prawdziwego problemu ze snem i chronicznego zmęczenia, które zaczniesz leczyć, będąc przekonanym, że życie jest ciężkie, praca beznadziejna, a Ty sobie nie radzisz.

Tymczasem to wszystko jest nieprawdą, której pozwoliłeś wpływać na swoje życie, ponieważ nie umiesz odpoczywać. Nie dlatego nie umiesz, że jesteś nieudacznikiem, ale dlatego, że słuchasz nieszczęśliwych ludzi i powtarzasz ich nieszczęśliwe wzorce zachowań, oparte na przekonaniu, że człowiek musi zarządzać i wszystko mieć pod kontrolą. Należysz do kolejnego pokolenia, które boi się nocy, ponieważ boi się kolejnego dnia. Boi się, że z nocnej ciemności, spokojnego snu i oddania się temu, co jest nieświadome, wyłoni się nowa postać życia, której nie będą rozumieć i akceptować. Być może jesteś jednym z wielu, którzy panicznie boją się nocnego odpoczynku, ponieważ boją się, że rano nie poradzą sobie z trudami tworzenia zaplanowanego kształtu życia i budowania kosmosu na miarę aspiracji ego. Dlatego kładziesz się do łóżka i martwisz kolejnym dniem, układając plan działania. No cóż, w podobny sposób spędzasz urlop, marnując szansę na udany odpoczynek.

Tymczasem noc nigdy nie jest przed czymś, ale zawsze po czymś. W symbolicznym sensie nie nastaje przed dniem, ale zawsze po dniu. Noc jest darem i szansą na odpoczynek po dziennej aktywności. W sferze ludzkiej psychiki jest zgodą na to, że mozolnie budowany poprzedniego dnia porządek życia i świata w jednej chwili może ulec zmianie, a nawet zniszczeniu. Noc nie jest od iluzorycznego odpoczywania, a w rzeczywistości od pilnowania, żeby kolejny dzień był przedłużeniem poprzedniego, ale od prawdziwego odpoczynku. Wtedy możemy oddać się jej delikatnym objęciom, a ona – Pani Noc, Pani Taniec, Pani Śmierć i Wieczna Kochanka – tuląc nas do snu i śpiewając miłosne pieśni nie obiecuje nam pobudki w starym świecie. Noc dysponuje mocą większą od ludzkich usiłowań, działań i ciągłej aktywności wspierania naszych starych dzieł. Jej jedno tchnienie wystarcza, żeby wszystko unicestwiać, a w to miejsce tworzyć nowy i cudowny świat, niczym nie przypominający starego.

Noc nigdy nie nastaje przed zaplanowanym dniem, którego się spodziewamy. Noc zawsze nadchodzi po przeżytym dniu. Jest darem odpoczynku i rozpłynięcia się w objęciach Miłości. Noc nie jest od planowania nowych dzieł, ale od zapomnienia starych. Jest oddaniem siebie i życia temu, co nieprzewidywalne, zasłonięte tajemnicą, ale najpewniej piękne, bo będące darem Miłości.  Dlatego w duchowym sensie noc oczekuje wiary. Nie przyjmuje nas w objęcia, jeśli boimy się i planujemy, czyli działamy w energii władzy i kontroli. Wtedy odrzuca nas od siebie, nie nuci nam kołysanek i nie zaprasza do miłosnego zapomnienia.

Prawdziwy odpoczynek zależy od wiary, że Pani Noc, Pani Taniec, Pani Śmierć i Wieczna Kochanka, przyjmując nas na swoje łono, nie wchłonie nas w siebie do tego stopnia, że pozbawi tchnienia i sił. Aby odpocząć nie można bać się kolejnego dnia i przyszłych obowiązków, ale trzeba umieć cieszyć się nagrodą za dobrze przeżyty dzień i oddać się nocnej potędze ludzkiej bezradności, w której rozkwita owoc Miłości. Jest nim nowy dzień, który nie będzie marną powtórką poprzedniego.

Nie martw się zatem, że nie zdołasz wypocząć na urlopie. Nie rób sobie krzywdy. Lepiej wąchaj kwiaty, dostrzegaj kolory, ciesz się smakami, całuj swoją Umiłowaną/ego i zasypiaj w objęciach wiecznej Miłości. Lepszy jest jeden gram wiary i miłości od kilograma kontroli i strachu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

12 + 15 =