Najświętszy Sakrament

Współtwórcy rzymskiego katolicyzmu przeżywają dziś uroczystość Bożego Ciała, upamiętniając obecność Chrystusa w sakramencie Eucharystii. Przenosząc monstrancję z tzw. Najświętszym Sakramentem, upamiętniają wieczną obecność Boga w człowieczeństwie Chrystusa.

Proponuję kilka słów na marginesie, bynajmniej nie krytycznych. Nie mam zamiaru wyśmiewać tego zwyczaju. Chcę tylko wzbogacić przeżywanie, aby nie było bezrefleksyjnym powtarzaniem zwyczaju.

Punktem wyjścia uczynię nurtujące pytanie: Dlaczego do dziś, chociaż od  czasów Jezusa z Galilei minęły dwa tysiąclecia, większość z nas nie wie (nie pamięta), że Bóg jest w nas; że posiadamy wewnętrzną zdolność, aby wszystko wiedzieć i wszystkim być?

Pozwalamy nauczycielom, religiom, oraz wszystkiemu, co ma z tym związek, rządzić naszym życiem i i interpretować prawdę za nas. Pozwalamy innym, aby ich interpretacje komplikowały prostą prawdę, przypomnianą i doświadczoną przez Jezusa, że Królestwo Niebieskie znajduje się wewnątrz nas, a Ojciec, czyli Rodzic, jest Źródłem Życia, które przez nas płynie?

Czy może istnieć wspanialsza prawda? Wielu z nas nie zna jej jeszcze i myśli, że musi zachowywać dogmaty, przejść przez takie religijne systemy, jak rytuały, modlitwy, śpiewy, głodówki i medytacje, aby połączyć się z Bogiem o osiągnąć coś, co jedni nazywają zbawieniem, a inni oświeceniem. Jednak im bardziej starają się to wszystko należycie uczynić tym bardziej samych siebie przekonują, że nie są tym, w co usiłują się przekształcić; że są daleko od Bożej miłości i wiedzy, którą szukają.

Tymczasem rzecz jest absolutnie prosta, a wszystkie lęki, kompleksy i zahamowania w jednej chwili powinniśmy porzucić, aby doświadczyć Bożej chwały.

Skoro zbawienie w Chrystusie jest z łaski, więc tym wszystkim, czym chcielibyśmy się stać, już jesteśmy. Kiedy uświadomimy sobie, że Królestwo Niebios jest w nas; że Bóg i my jesteśmy jednym, wówczas w naszych procesach myślowych natychmiast zostanie wykasowane poczucie oddzielenia i połączymy się z świadomością Chrystusa. Kiedy wreszcie uwierzymy, że ta wszechmocna i wszechwiedząca inteligencja Ojca jest całością myśli, podstawą wszystkiego, co istnieje i pozwolimy sobie być wszystkimi myślami, przekraczając granice, narzucone przez religię oraz jej dogmatyczne kagańce,  wtedy będziemy wszystkim, czym jest Ojciec, będący zasadą życia wszystkiego, co istnieje. Wtedy odzyskamy wolność, wspaniałość i chwałę, a wraz z nimi sprawność i zdrowie.

Na ziemi nie istnieje nic takiego, czego musielibyśmy doświadczać, poza jednym, a mianowicie bycia sobą; bycia tym, kim naprawdę jesteśmy w Chrystusie. Nie ma też cudowniejszego stanu bycia poza poczuciem wolności i głębokiej, spokojnej radości bycia sobą.

Pamiętajcie o tym wszyscy, którzy czcicie Najświętszy Sakrament, że nie to jest wieczne i święte, co jest przechowywane w monstrancji, ale ten, który trzyma ją w swoich dłoniach. CZŁOWIEK jest prawdziwym Najświętszym Sakramentem, czyli znakiem Bożej obecności.